Oj, dawno nic nie pisałam... Tak się dużo ostatnio się u mnie dzieje, że zupełnie nie mam kiedy usiąść i coś napisać, a jest sporo rzeczy do opublikowania. Szykują się u mnie naprawdę DUUUUŻE zmiany, których się zupełnie nie spodziewałam, ale tajemnicę zdradzę innym razem ;) A teraz mam króciutką przerwę między sprzątaniem, praniem, zajmowaniem się Klaudią i gotowaniem, więc postanowiłam szybko coś skrobnąć ;)
Jedno z moich dzisiejszych kuchennych dzieł jest m.in. to oto Rafaello na krakersach. Dla nas dzisiejszy dzień jest bardzo wyjątkowy, bo z mężem świętujemy naszą Piątą Rocznicę Ślubu :D Piąta rocznica czyli drewniana - cokolwiek to znaczy ;) Tak więc ciacho z tej okazji musi być. Teraz wędruje do lodówki, aby za parę godzin móc się nim delektować. Ślinka mi już cieknie po brodzie na samą myśl, bo jest naprawdę bardzo dobre! Przepis następnym razem ;)
Dzisiaj jest również okazja przejrzeć nasze ślubne zdjęcia, co na pewno zrobię wieczorem przy kawałku ciasta ;) A to jedno z moich ulubionych :D
Uciekam, bo przede mną jeszcze ręczna przepierka i mycie okien ;)
Pozdrawiam serdecznie i do następnego :)







