sobota, 28 lipca 2012

Rocznicowe ciasto ;)

Oj, dawno nic nie pisałam... Tak się dużo ostatnio się u mnie dzieje, że zupełnie nie mam kiedy usiąść i coś napisać, a jest sporo rzeczy do opublikowania. Szykują się u mnie naprawdę DUUUUŻE zmiany, których się zupełnie nie spodziewałam, ale tajemnicę zdradzę innym razem ;) A teraz mam króciutką przerwę między sprzątaniem, praniem, zajmowaniem się Klaudią i gotowaniem, więc postanowiłam szybko coś skrobnąć ;)

Jedno z moich dzisiejszych kuchennych dzieł jest m.in. to oto Rafaello na krakersach. Dla nas dzisiejszy dzień jest bardzo wyjątkowy, bo z mężem świętujemy naszą Piątą Rocznicę Ślubu :D Piąta rocznica czyli drewniana - cokolwiek to znaczy ;) Tak więc ciacho z tej okazji musi być. Teraz wędruje do lodówki, aby za parę godzin móc się nim delektować. Ślinka mi już cieknie po brodzie na samą myśl, bo jest naprawdę bardzo dobre! Przepis następnym razem ;)
























Dzisiaj jest również okazja przejrzeć nasze ślubne zdjęcia, co na pewno zrobię wieczorem przy kawałku ciasta ;) A to jedno z moich ulubionych :D



Uciekam, bo przede mną jeszcze ręczna przepierka i mycie okien ;)


Pozdrawiam serdecznie i do następnego :)

Image and video hosting by TinyPic

czwartek, 12 lipca 2012

Mój nowy pogromca makijażu

Od ponad tygodnia w mojej łazience pomieszkuje sobie nowy płyn do demakijażu firmy Blanchette B. z serii Natural Care. Zdecydowałam się zdradzić moją ulubioną Ziaję Dwufazową dlatego, że ten nowy za każdym razem jak byłam w sklepie kusił mnie obietnicami zmywania wodoodpornego makijażu oczu, pojemnością, a to wszystko przy bardziej przystępnej cenie, ok. 6,99 zł. 

No i za którymś razem uległam.


Płyn na pewno dostępny jest w sklepach sieci Kaufland, ponieważ tam go kupiłam. Niestety nie orientuję się, gdzie jeszcze można go dostać ponieważ kosmetyków tej firmy nigdzie indziej do tej pory nie widziałam. Jeśli wiecie gdzie można je jeszcze znaleźć proszę dajcie znać w komentarzach ;)

Co do działania to sprawdził się w swojej roli znakomicie! Nie podrażnia mi skóry ani samych oczu. Bardzo dobrze zmywa cienie, kredki do oczu i mój wodoodporny tusz do rzęs. Według mnie jest równie dobry jak płyn z Ziaji. Jedynie na początku przeszkadzało mi to, że po jego użyciu miałam większe uczucie tłustej twarzy niż po Ziaji. Jednak doszłam do tego, że trzeba go troszkę dłużej potrząsnać, aby dwie warstwy dobrze się połączyły. Mimo wszystko, to nie był dla mnie jakiś wielki problem, ponieważ po demakijażu twarz i tak zmywam wodą z żelem. Dodatkowo producent zapewnia, że płyn zawiera ekstrakt z mleczka migdałowego i pozbawiony jest parabenów oraz mydła.

Ja zdecydowanie jestem na TAK i szczerze go Wam polecam. Na pewno kupię kolejne opakowanie ;)

A Wy znacie kosmetyki tej firmy??


Pozdrawiam serdecznie!
Image and video hosting by TinyPic

poniedziałek, 9 lipca 2012

Sukienka najlepsza na upały

Ja to ogólnie "spodniara" jestem ;) Jednak w takie upały staram się jak najczęściej nosić spódnice. Sukienek nie mam za dużo, choć wiem, że lekkie i zwiewne w taką pogodę sprawdzają się najlepiej. Parę tygodni temu będąc w H&M znalazłam jak dla mnie idealną. Może nie jest jakoś specjalnie zwiewna, ale dzięki cieniutkiemu materiałowi z jakiego jest wykonana, w takie upały nosi się bardzo dobrze. Najbardziej urzekła mnie swoim krojem - uwielbiam sukienki w typie kopertówek! Mąż stwierdził, że to podomka i wygląda jak szlafrok ;) Może i tak wygląda, ale co ja zrobię, że w takich czuję się najlepiej... ;)


Sukienka - H&M
Buty - CCC (stare)

Udanego tygodnia!
Pozdrawiam
Image and video hosting by TinyPic

sobota, 7 lipca 2012

Coś dla ochłody - napój z mięty i kawa z lodami ;)

U nas dzisiaj, zresztą jak przez ostatni tydzień, upał i duchota niemiłosierna. Nawet burza koło południa nic nie pomogła. Teraz wszystko paruje i jest jeszcze gorzej. Dlatego przez cały dzień wspomagamy się chłodzącymi napojami.

Kiedy jest tak gorąco u nas króluje herbata miętowa z cytryną i kostkami lodu. Pijemy ja całą rodziną. Klaudia oczywiście bez lodu ;) Aby herbaty wyszło jak najwięcej, listki mięty zaparzam w garnku, z którego w miarę potrzeby każdy nalewa sobie napar chochelką ;)



A po południu z mężem zrobiliśmy sobie kawę z lodami - PYCHA ;D
Pół litra mleka zmiksowałam z 2 łyżeczkami kawy rozpuszczalnej i 2 lodami śmietankowymi BIG MILK. Napój kawowy przelałam do wysokich szklanek i udekorowałam bitą śmietaną własnej roboty. Jeśli ktoś preferuje słodką kawę sugeruję ją jeszcze troszkę dosłodzić.



Wieczór zapowiada mi się strasznie - zamierzam obejrzeć horror, do którego przymierzam się już od 2 tygodni ;) Oby tylko w tym czasie nie było burzy... ;)

Udanego wieczoru i reszty weekendu! :)


Image and video hosting by TinyPic

środa, 4 lipca 2012

Każdy koniec to nowy początek

Miałam wrócić do pracy, przeczekać kiepski okres w firmie i zacząć pracować jak dawniej. Jednak nie zawsze jest tak jak byśmy tego chcieli. Wracając pamięcią wstecz, do czasu jeszcze przed ciążą, widzę nasz zespół, pełen motywacji do pracy, pod kierownictwem świetnego szefa, z perspektywami na wybicie się wśród najlepszych w naszej firmie.
Ale dziś nie ma już nic... nie ma chęci do pracy, nie ma zespołu, nie ma szefa. Resztka pozostałych takich jak ja została przydzielona do innych działów/zespołów, pod inne kierownictwa. A podobno najgorsze jeszcze przed nami...
Jakby nie było, przez te kilka dobrych lat człowiek zdążył się zżyć ze współpracownikami, przyzwyczaić do miejsc, a nawet do tego uciążliwego jak dla mnie dojazdu.
Ale jest jak jest, będzie co będzie.
Z każdej, pozornie złej sytuacji, można wyciągnąć coś dobrego. Zawsze staram się o tym pamiętać i tak robić. Koniec jednego to początek drugiego i tego się trzymam.

Mąż wyciągnął mnie na ciuchowe zakupy. Jakoś nie miałam bluesa na szperanie między wieszakami i przymierzanie. Tym razem ja robiłam za przyzwoitkę i doradzałam. Na małe pocieszenie za te kiepskie ostatnio dni, nabyłam sobie najnowszego SHAPEa z treningiem Ewy Chodakowskiej ;)


Mam zamiar zabrać się za siebie i zacząć ćwiczyć, tylko jeszcze nie wiem od kiedy ;)


Pozdrawiam... chłodno! (bo gorąca pewnie większość ma już dosyć ;)

Image and video hosting by TinyPic