Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olay. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 maja 2011

Podstawowa pielęgnacja mojej twarzy.

Mam cerę mieszaną/tłustą (zależy od dnia (:) z tendencją do różnych niespodzianek w postaci wyprysków. Moje kosmetyki do codziennej pielęgnacji zawsze były przeznaczone do cery trądzikowej co i tak nie dawało zadowalającego efektu. W końcu trafiłam gdzieś na taką opinię, że żele antybakteryjne tak na prawdę niewiele pomagają, no bo ile one zostają na naszej twarzy? Czy składniki w nich zawarte mają szansę zadziałać w ciągu paru minut podczas mycia? Jedynie co możemy osiągnąć stosując silnie oczyszczające produkty  to przesuszenie naszej cery... Wydało mi się to dość sensowne. Idąc tym tropem zaczęłam bardziej świadomie wybierać kosmetyki przeznaczone do mojej cery. Teraz zwracam uwagę na to aby produkty były delikatne i przede wszystkim nie zatykały porów, co wydaje mi się przy cerze z problemami jest bardzo istotne. Szukając czegoś odpowiedniego trafiłam na kosmetyki z firmy OLAY. Wcześniej z tej firmy miałam tylko kem-żel nawilżający do twarzy, z którego byłam zadowolona więc postanowiłam spróbować i był to strzał w 10 :)
No dobra, koniec z tymi wywodami. Czas na konkrety ;)

OLAY Gentle Cleansers, Odświeżający żel do mycia twarzy,
cera normalna lub mieszana
150 ml, 
cena: 12,99 zł (w Rossmannie na promocji)

Żel rzeczywiście jest bardzo delikatny. Dobrze oczyszcza, daje uczucie  świeżej i czystej skóry, a co najważniejsze moja twarz nie jest po nim ściągnięta tak jak to było po kosmetykach antybakteryjnych.

 













Oczywiście bez kremu się nie obędzie, ale  nie muszę go nakładać tuż po umyciu. Zapach nie jest jakoś specjalnie piękny ale też nie brzydki, po prostu OK. To już moje 2 pakowanie.



OLAY Geantle Cleansers, Odświeżający tonik do twarzy
cera normalna, sucha lub mieszana
200 ml
cena: 12,99 zł (w Rossmannie na promocji)


Co najważniejsze tonik nie zawiera alkoholu oraz nie zatyka porów. Jest o bardzo delikatnym zapachu. Kupiłam go ponieważ już dawno byłam ciekawa tego produktu i pomyślałam, że przyda się na nadchodzące lato do odświeżenia twarzy, a że był akurat w promocji skusiłam się na niego. 




 









Może za wcześnie na jakieś konkretne recenzje ponieważ używam go od około tygodnia, ale na dzień dzisiejszy mogę stwierdzić, że generalnie jest OK. Latem na pewno się przyda w upalne dni, zdecydowanie nie wysusza skóry ale poza tym nie widzę tu jakoś nic specjalnego. Myślę, że mogę się bez niego obejść. Mimo wszystko będę go dalej stosować. Jeśli coś się zmieni na pewno dam Wam znać :)




OLAY Complete, Emulsja odżywczo-nawilżająca na dzień 
skóra tłusta/mieszana
100 ml
cena: ok 25 zł (Drogeria Natura)

Kremik a w zasadzie emulsja jest dla mnie po prostu super. Przez zimę używałam tylko kremu Bambino, który mimo iż jest bardzo dobry, jest dość ciężki i tłustawy. Dlatego na lato szukałam czego naprawdę lekkiego i co nie zatykałoby mi porów. 

 












Takim cudeńkiem okazał się dla mnie ten kosmetyk. Jego konsystencja nie przypomina typowych kremów,  jest bardziej płynna przez co bardzo szybko się wchłania. W ogóle nie czuć go na twarzy a mimo to twarz jest dobrze nawilżona. Świetnie sprawdza się pod makijaż. Poza tym bardzo przypadło mi do gustu opakowanie w postaci tubki oraz pojemność, która jest większa niż tradycyjnego kremu a cena mimo to nie jest wygórowana. SPF 15. Czego chcieć więcej :)


BAMBINO, krem ochronny dla dzieci i niemowląt
150 ml
cena: ok 6-7 zł (za większe opakowanie)

Krem zdecydowanie godny polecenia. Po ciąży moja cera zrobiła się bardzo sucha, ciągle miałam uczucie ściągnięcia. Mój dotychczasowy krem sobie z tym nie radził, więc pomyślałam "co mam do stracenia" i chwyciłam za krem moje córki. 
Na początku troszkę się obawiałam jego dość gęstej konsystencji, czy spowoduje to zapychanie porów ale nic takiego się nie działo. Wręcz przeciwnie. Nie wiem czy to za sprawą ciąży czy tego kremu ale cera mi się poprawiła, mimo iż jest tłustawy nie miałam żadnych niespodzianek w postaci wyprysków. U mnie sprawdza się również po makijaż! Tak jak pisałam wyżej, z racji tego, że robi się coraz cieplej na dzień używam teraz czegoś lżejszego, ale na noc tylko BAMBINO :)