Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki naturalne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki naturalne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 kwietnia 2013

Naturalnie z Pat&Rub

Mam nadzieję, że miło spędzacie swój weekend :) Nareszcie doczekaliśmy się prawdziwej wiosny, a nas dzisiaj zaszczyciła nawet pierwsza wiosenna burza :) Wreszcie mogłam wybrać się z Klaudią na spacer i plac zabaw oraz zrobić pierwszy wiosenny obchód ogródka. W tym roku musimy doprowadzić go do porządku i ustalić ostateczny projekt. Z mężem zadecydowaliśmy, które drzewka mają być usunięte, które przesadzone, a jakie trzeba jeszcze zasadzić. Gdzie konkretnie będzie warzywniak, gdzie trzeba posadzić tuje itd itp. Od razu przypomniałam sobie za co kocham wiosnę ;)

Pozostając w tematyce natury, wczoraj dotarła do mnie przesyłka z kosmetykami Pat&Rub, których nie mogłam się wręcz doczekać ;) Teraz, gdy jestem w ciąży zwracam szczególną uwagę na to jakich kosmetyków używam. Obecnie staram się, aby były jak najbardziej naturalne. Szukałam czegoś na mój rosnący brzuchol, jednak ciężko w drogeriach znaleźć coś naturalnego dlatego postanowiłam zapoznać się z produktami firmy Pat&Rub, o których co nieco kiedyś słyszałam.... i przepadłam. Jestem pod wrażeniem, że mamy polską firmę, która oferuje w 100% naturalne kosmetyki niemalże w każdej kategorii (podobno mają się pojawić również kosmetyki kolorowe). Niemal wszystkie kosmetyki wzbudziły moje zainteresowanie i chciałabym móc je wszystkie wypróbować ;) 


Najbardziej ucieszyłam się, że w ofercie Pat&Rub jest balsam dla kobiet w ciąży. Oczywiście nie mogłam go nie kupić ;) Poza tym bardzo zależało mi na kremie do stóp, który bez wyrzutów sumienia mogłabym używać w ciąży i takowy również znalazłam oraz kupiłam :)

Po pierwszym użyciu, kosmetyki zapowiadają się naprawdę obiecująco. Nie chcę teraz za dużo pisać bo na prawdziwą recenzję jest stanowczo za wcześnie, ale.... 

Jeśli chodzi o balsam do stóp to po 2 jego użyciach skóra na moich stopach jest cały czas gładka i miękka, a co najważniejsze nie jest wysuszona jak to było dotychczas. 


Natomiast balsamu troszkę się obawiałam, głównie pod względem zapachu, na który dużo osób narzeka. Zapach rzeczywiście nie jest najpiękniejszy i nie należy do moich ulubionych, jednak nie jest on taki, którego nie da się wytrzymać ;) Użyłam go wczoraj na wieczór i jeszcze dzisiaj było czuć, że brzuchol nadal jest dobrze nawilżony.


Wstępnie to tyle. Jestem bardzo ciekawa, czy po dłuższym używaniu będę z nich równie zadowolona. Z czasem na pewno podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami.

Miłą niespodzianką było dla mnie możliwość wyboru 2 darmowych próbek. Czeka mnie wypróbowanie scrubu cukrowego i balsamu chłodzącego, który również dzięki rozświetlających drobinkom podobno bardzo ładnie rozświetla skórę. 



Udanego wieczoru i reszty weekendu!

post signature

wtorek, 18 października 2011

Kosmetyki naturalne: coś dla włosów i ciała

Ostatnio dużo się słyszy na temat kosmetyków naturalnych. Ja jakoś specjalnego szału na tym punkcie nie miałam. Jednak z powodu problemów ze skórą głowy (moje dotychczasowe kosmetyki do mycia włosów zaczęły mi ją podrażniać) postanowiłam, że zanim chwycę się za preparaty apteczne, które zalecił dermatolog, spróbuję czegoś z tych wychwalanych kosmetyków. 

Kilka razy spotkałam się z dobrymi opiniami na temat szamponów i odżywek z firmy Alterra (dostępnych w Rossmannie), więc na początek skusiłam się właśnie na te kosmetyki, a konkretniej na szampon Migdały i Jojoba dla wrażliwej i podrażnionej skóry oraz odżywkę Morela i Pszenica do włosów pozbawionych blasku i łamliwych.
Po miesiącu stosowania, mogę stwierdzić, że jestem z nich naprawdę zadowolona. Szampon dobrze się pieni i myje włosy oraz pięknie owocowo pachnie. Co najważniejsze nie podrażnia mi skóry głowy. Natomiast odżywka jest taka jak lubię, czyli o gęstej konsystencji, przez co czuć, że ma się ja na włosach. Po niej włoski są gładkie i miękkie w dotyku, a do tego bardzo ładnie pachną :) Choć kosmetyki nie uporały się z moim problemem (nie oczekiwałam tego, bo to nie na tym polega ich zadanie) to włosy, a zwłaszcza skóra głowy jest teraz w o wiele lepszej kondycji.

* * * * * * * * * *

Kolejny kosmetyk do włosów to olejek kokosowy Vatika dostępny m.in. na stronie www.helfy.pl 
Jest naprawdę świetny. Włosy po nim są niesamowicie gładkie, miękkie i lśniące. Zazwyczaj noszę włosy związane, ale gdy tylko zostawię je rozpuszczone, to nie mogę przestać ich dotykać - są tak fajne w dotyku :) Ja olejek stosuję zazwyczaj raz w tygodniu. Nakładam go na mokre włosy i idę spać, a rano zmywam szamponem. Olejek ma to do siebie, że w temperaturze pokojowej ma konsystencję stałą. Ja na początku wyciskałam go z butelki i rozpuszczałam w dłoniach, a następnie nakładałam na włosy. Jednak polecam najpierw wstawić butelkę do gorącej wody, aby olejek się upłynnił i następnie go nakładać. Zauważyłam, że po takim rozgrzaniu, olejek o wiele lepiej działa na włosy. Jeśli chcemy, aby tak fajny efekt na włosach utrzymywał się cały czas, to trzeba olejek stosować przed każdym umyciem włosów. Ja nie stosuję go tak często, dlatego włosy po kolejnym myciu, bez wcześniejszego nałożenia olejku, nie są już tak gładkie jak tuż po jego zastosowaniu. Mimo to jestem z niego bardzo zadowolona.

* * * * * * * * * *

No i coś dla ciała. Jakiś czas temu TUTAJ można było się przekonać jak ubóstwiam oliwkę do ciała :) Oczywiście nadal tak jest. Jednak postanowiłam spróbować czegoś nowego, bardziej naturalnego :) Dlatego mój wybór padł na oliwkę z HIPPa. 
Mimo, iż wolę wersję w żelu, bardzo polubiłam tą oliwkę. Pamiętam jak będąc jeszcze w ciąży, nie mogłam na początku znaleźć takiej oliwki, której zapach nie przyprawiałby mnie o mdłości. W końcu taką znalazłam z Johnson's Baby, ale gdybym trafiła na tą z HIPPa to myślę, że byłabym jeszcze bardziej zadowolona, ponieważ jej zapach jest dużo przyjemniejszy i delikatny. Bardzo dobrze nawilża, a skóra po jej zastosowaniu jest gładka i przyjemna w dotyku.

* * * * * * * * * *

I ostatni mój kosmetyk z kategorii "NATURALNYCH" to olejek MONOI z Bochemii Urody.   
Ja go stosuję na stopy i na inne przesuszone miejsca jak łokcie, kolana i skórki przy paznokciach. Sprawdza się idealnie. Dodatkowo olejek można stosować na włosy jako maskę lub na same końców, dodawać do kremu do twarzy, czy po prostu stosować jako perfumy w kremie, ponieważ bardzo ładnie pachnie (choć tu nie należy się spodziewać zbyt dużej trwałości zapachu). Jak widać już mi się kończy i przydałoby się złożyć kolejne zamówienie :)


Pozdrawiam serdecznie! :)