Miałam wrócić do pracy, przeczekać kiepski okres w firmie i zacząć pracować jak dawniej. Jednak nie zawsze jest tak jak byśmy tego chcieli. Wracając pamięcią wstecz, do czasu jeszcze przed ciążą, widzę nasz zespół, pełen motywacji do pracy, pod kierownictwem świetnego szefa, z perspektywami na wybicie się wśród najlepszych w naszej firmie.
Ale dziś nie ma już nic... nie ma chęci do pracy, nie ma zespołu, nie ma szefa. Resztka pozostałych takich jak ja została przydzielona do innych działów/zespołów, pod inne kierownictwa. A podobno najgorsze jeszcze przed nami...
Jakby nie było, przez te kilka dobrych lat człowiek zdążył się zżyć ze współpracownikami, przyzwyczaić do miejsc, a nawet do tego uciążliwego jak dla mnie dojazdu.
Ale jest jak jest, będzie co będzie. Z każdej, pozornie złej sytuacji, można wyciągnąć coś dobrego. Zawsze staram się o tym pamiętać i tak robić. Koniec jednego to początek drugiego i tego się trzymam.
Mąż wyciągnął mnie na ciuchowe zakupy. Jakoś nie miałam bluesa na szperanie między wieszakami i przymierzanie. Tym razem ja robiłam za przyzwoitkę i doradzałam. Na małe pocieszenie za te kiepskie ostatnio dni, nabyłam sobie najnowszego SHAPEa z treningiem Ewy Chodakowskiej ;)
Ale dziś nie ma już nic... nie ma chęci do pracy, nie ma zespołu, nie ma szefa. Resztka pozostałych takich jak ja została przydzielona do innych działów/zespołów, pod inne kierownictwa. A podobno najgorsze jeszcze przed nami...
Jakby nie było, przez te kilka dobrych lat człowiek zdążył się zżyć ze współpracownikami, przyzwyczaić do miejsc, a nawet do tego uciążliwego jak dla mnie dojazdu.
Ale jest jak jest, będzie co będzie. Z każdej, pozornie złej sytuacji, można wyciągnąć coś dobrego. Zawsze staram się o tym pamiętać i tak robić. Koniec jednego to początek drugiego i tego się trzymam.
Mąż wyciągnął mnie na ciuchowe zakupy. Jakoś nie miałam bluesa na szperanie między wieszakami i przymierzanie. Tym razem ja robiłam za przyzwoitkę i doradzałam. Na małe pocieszenie za te kiepskie ostatnio dni, nabyłam sobie najnowszego SHAPEa z treningiem Ewy Chodakowskiej ;)
Mam zamiar zabrać się za siebie i zacząć ćwiczyć, tylko jeszcze nie wiem od kiedy ;)
Pozdrawiam... chłodno! (bo gorąca pewnie większość ma już dosyć ;)

