U nas dzisiaj, zresztą jak przez ostatni tydzień, upał i duchota niemiłosierna. Nawet burza koło południa nic nie pomogła. Teraz wszystko paruje i jest jeszcze gorzej. Dlatego przez cały dzień wspomagamy się chłodzącymi napojami.
Kiedy jest tak gorąco u nas króluje herbata miętowa z cytryną i kostkami lodu. Pijemy ja całą rodziną. Klaudia oczywiście bez lodu ;) Aby herbaty wyszło jak najwięcej, listki mięty zaparzam w garnku, z którego w miarę potrzeby każdy nalewa sobie napar chochelką ;)
A po południu z mężem zrobiliśmy sobie kawę z lodami - PYCHA ;D
Pół litra mleka zmiksowałam z 2 łyżeczkami kawy rozpuszczalnej i 2 lodami śmietankowymi BIG MILK. Napój kawowy przelałam do wysokich szklanek i udekorowałam bitą śmietaną własnej roboty. Jeśli ktoś preferuje słodką kawę sugeruję ją jeszcze troszkę dosłodzić.
Wieczór zapowiada mi się strasznie - zamierzam obejrzeć horror, do którego przymierzam się już od 2 tygodni ;) Oby tylko w tym czasie nie było burzy... ;)
Udanego wieczoru i reszty weekendu! :)


