wtorek, 25 września 2012

Życie jest zbyt krótkie...

Z okazji zbliżających się urodzin Klaudii, nachodzą mnie różne myśli i przemyślenia. Dopiero w takich chwilach uświadamiam sobie jak czas przerażająco szybko pędzi. Dni uciekają między palcami jak woda i nie sposób tego zatrzymać. Mam wrażenie, że po poniedziałku jest już piątek. Weekend to już w ogóle upływa jakby trwał tylko godzinę, po czym znów nastaje poniedziałek... i tak w kółko. Człowiek wpada w wir codziennych zajęć zapominając o własnych marzeniach, przyjemnościach, o rzeczach które go uszczęśliwiają, a co gorsza o rodzinie... Niestety nie jestem wyjątkiem i tak ostatnio (znowu) dzieje się i u mnie, a raczej u nas. Ja ciągle zajęta obowiązkami. Jak stwierdził kiedyś mąż, tylko sprzątam albo siedzę w kuchni. Mam wrażenie, że nie poświęcam Klaudii tyle czasu ile ona by tego potrzebowała (i ja też... ). Mąż zarobiony po łokcie. Do południa jedna praca, po południu druga... i mijamy się tylko w korytarzu kiedy on wieczorem wchodzi do domy, a ja idę do sypialni uspać Małą w trakcie czego zasypiamy razem.... i po kolejnym dniu. Gdzie w tym wszystkim podziała się chociażby chwilka dla rodziny, spędzenie jej we 3-jkę?? Gdzie czas na książkę, dobry film?? Gdzie czas na spotkanie się ze znajomymi?? Gdzie czas na rozwijanie swoich pasji i zainteresowań?? Płot czy gary w zlewie przecież mogą poczekać.

Życie jest za krótkie, zbyt krótkie, aby je tak marnować. Trzeba znaleźć czas dla siebie, na robienie tego co sprawia przyjemność, realizować swoje marzenia, poznawać nowych ludzi i miejsca. No i rodzina - najważniejsze osoby na świecie. "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" - znane i jak bardzo dające do myślenia słowa. Myślę tu nie tylko o mężu i córce, ale również o rodzicach i bratu oraz jego rodzinie, których zostawiłam tak daleko... Zobaczyć się osobiście nie zawsze jest możliwe (nad czym ogromnie ubolewam :( ), ale na skorzystanie z takich dobrodziejst techniki jak telefon komórkowy czy Internet (Skype) też nie ma czasu... a przecież wystarczy 5-10 min...

Chcę jak najlepiej przeżyć swoje życie, wycisnąć z niego jak najwięcej, korzystać z niego ile się da. 


"A życie przecież po to jest, żeby pożyć
By spytać siebie: mieć, czy być?
Bo życie przecież po to jest, żeby pożyć
Nim w kołowrotku pęknie nić."







Udanego dnia dla wszystkich i do następnego...!




post signature

6 komentarzy:

  1. Dlatego wracam do pracy na pół etatu, bo pracuję żeby żyć, a nie żyję żeby pracować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no i kolejny wpis jakby z mojej głowy wyjęty...bardzo dobrze Cię rozumiem....bardzo dobrze....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to ta jesień sprawia, że więcej rozmyślamy często o podobnych sprawach...

      Usuń
  3. Świetny wpis. Ja doceniam, że mogę byc z Małym w domu. Na pewno jak bym poszła do pracy to byłoby nam "lepiej", ale żadne pieniądze nie zwrócą mi czasu z moim dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nic tego nie zastąpi i nie zrekompensuje...

      Usuń