Czy malowanie kresek na górnej powiece też sprawiało/sprawia Wam problemy??
Bo ja zazwyczaj miałam z nimi kłopoty - albo wychodziły mi nierówne, albo trzeba było je poprawiać, a to wiązało się ze zmyciem całego oka, albo po prostu całe to ich malowanie trwało wieki. Zazwyczaj korzystałam z eyelinera w pędzelku lub po prostu kredki. Jednak to się u mnie nie sprawdzało. W końcu znalazłam sposób, który teraz w pełni mi odpowiada i którym chcę się z Wami podzielić. Może dla kogoś kreski to równie nie lada wyzwanie, a nóż widelec okaże mu się to pomocne ;)
Mój tajny zestaw do kresek to:
czarny cień do powiek, skośny mały pędzelek i drobina wody.
Wiem wiem, banalne :) Jednak dla mnie ten zestaw okazał się naprawdę najlepszy i w końcu mogę szybko wykonać kreski nawet z rana przed pracą, a wtedy to wiadomo czasu zawsze jest za mało ;)
![]() |
| pędzelek Maestro nr 660, cienie Sleek Storm |
Wiem wiem, banalne :) Jednak dla mnie ten zestaw okazał się naprawdę najlepszy i w końcu mogę szybko wykonać kreski nawet z rana przed pracą, a wtedy to wiadomo czasu zawsze jest za mało ;)
A tak je wykonuję.
Po nałożeniu bazy i cienia na powieki, zabieram się za kreski. Najpierw zwilżam sobie wierzch dłoni, następnie w maleńkiej kropelce wody zanurzam włosie pędzelka, po czym nabieram czarny cień i dopiero wtedy zaczynam się malować. Najistotniejsze jest tutaj nakładanie cienia na mokro. Wtedy kreski są ciemniejsze, o wiele bardziej trwalsze, nie znikają w ciągu dnia (u mnie bez najmniejszych poprawek utrzymują się nawet 15 godzin) i nie odbijają mi się pod brwiami, gdy otworzę szerzej oczy, co wcześniej po nałożeniu na sucho często mi się zdarzało ;) Poza tym, takie kreski z łatwością można poprawić jeśli coś się nie uda, bo łatwiej jest rozetrzeć czy usunąć cień niż tusz z eyelinera. Tak maluję się na co dzień.
Jeśli mam jakieś wyjście czy przyjęcie i potrzebuję naprawdę bardzo trwałej i mocno czarnej kreski wówczas na tak przygotowany "szablon" z cienia do powiek nakładam eyeliner co gwarantuje mi udaną kreskę :)
Do tego wszystkiego trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Wtedy ładna, równa i szybka kreska gwarantowana. Daleko mi do umiejętności dziewczyn prowadzących kanały urodowe na YT, ale odkąd stosuję ten zestaw i maluję kreski codziennie, widzę, że idzie mi to coraz lepiej :)
To moje sposoby na kreskę, a Wy jak je malujecie? Może stosujecie inne ułatwiające metody? ;)
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu!
To moje sposoby na kreskę, a Wy jak je malujecie? Może stosujecie inne ułatwiające metody? ;)
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu!


Maluję sobie kreski na oczach od kiedy miałam 16 lat chyba :D Robię kredką lub linerem . Uczyłam się chyba z miesiąc dzień w dzień i wtedy nie było instruktaży YTowych ale teraz w nocy bez lusterka potrafię :D Praktyka czyni mistrza!
OdpowiedzUsuńOh, to Ty już mistrzyni jesteś ;) Ja bez lustra i dobrego światła jeszcze nie dałabym rady ;P
UsuńCiekawe. Ja kreski robie roznie tak jak i Ty wspominalas ale najbardziej podoba mi sie ciemny cien nalozony pedzelkiem. Z woda niegdy nie robilam ale moze kiedys wyprobuje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie - I miss You
IwonKa
Wypróbuj, może sposób Ci podpasuje tak jak mi ;) Więcej wpisów na blogu proszę!! ;)
Usuńa ja nie umiem:(
OdpowiedzUsuńKhadlja, dla mnie malowanie kresek było niemalże torturą, ale tak mi się one podobają, że nie dałam za wygraną ;) Wystarczy poćwiczyć i na pewno się nauczysz ;)
Usuńja też nie potrafię i nawet dziwnie się czuję pewnie dlatego, że nie jestem przyzwyczajona. Dziękujemy za życzenia przekażę :))))a Tobie życzymy udanej imprezy na ślubie!!!! no i pochwal się potem kreacją :) p.s. Ty też jesteś laska i wiesz o tym :)
OdpowiedzUsuńDzięki Madgda za komplement, ale do laski trochę mi brakuje, jednak to mi nie przeszkadza ;) Postaram się pokazać w kreacji, choć nie wiem czy będzie co pokazywać, bo nic nie mogę znaleć, a jest już środa!!! Ja na samym początku też dziwnie czułam się w kreskach, myslałam, że mi nie pasują, ale to kwestia przyzwyczajenia. Pewnie i ty byś się do nich przyzwyczaiła ;)
Usuńkreski podobały mi się od zawsze jednak długo myślałam ze do mojego oka po prostu nie pasują, zaryzykowałam zakupiłam eyeliner na początku wychodziły mi straszne potworki :D ale z czasem nabrałam w prawy niestety nie zawsze wyjdą mi dokładnie takie same :)pędzelkiem nie próbowałam ale może się skuszę choć zakładam już, że nie wyjdą mi ładnie
OdpowiedzUsuńKasiu, ja na początku mojej przygody z kreskami też myślałam, że mi nie pasują ;) Z czasem tak się do nich przyzwyczaiłam i teraz bez kresek czuję się jakoś źle :)
Usuńbardzo ciekawy sposób, pierwszy raz o tym słysze... na pewno spróbuje :)
OdpowiedzUsuń- A.
adriannaislookingforastyle.blogspot.com
Sposób warty spróbowania, zwłaszcza gdy ktoś się początkujący w malowaniu kresek ;) Pozdrawiam!
UsuńOla udanej imprezy weselnej jutro!!!mam nadzieje, że kreacja się znalazła :)
OdpowiedzUsuń