Wczoraj oficjalnie rozpoczęłam swoje wakacje ;) Tym razem zaszalałam i zafundowałam sobie 2 tygodniowy płatny pobyt w domku. Szkoda tylko, że wyjechać nigdzie się nie uda, bo mąż jak zwykle zapracowany... Jednak ja i tak nudzić się nie będę bo harmonogram prac domowych został już opracowany. Urlop zapowiada się dość pracowity: zaległe OGROMNE pranie + prasowanie + (wreszcie) ogarnięcie naszej "garderoby", zarośnięty ogródek, sadzenie ziół, dekoracja domu i jeszcze dużo innych rzeczy.
M. in. to będzie mi potrzebne do wykonania mojego planu:
A po wykonaniu planu prac nie robię już nic ;) Będzie czytanie książki, popołudniowe drzemki z Klaudią (za czym strasznie już tęsknię), maseczki na twarzy, spacery... i pewnie jeszcze coś wymyślę ;)
Udanego tygodnia Wam życzę ;)
Udanego tygodnia Wam życzę ;)

