Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USG. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 czerwca 2013

Już wiemy! ;)

No i doczekałam się piątku, godziny 16.00 :) Wchodzę do gabinetu. Najpierw szybkie rutynowe załatwienie podstawowych rzeczy: analiza wyników badań, skierowanie na kolejne, w międzyczasie gadka szmatka i wreszcie wskakuję na łóżko, aby poznać płeć mojego małego lokatora.

Lekarza mierzy, ogląda, zagląda i..... zajrzeć nie może. Maluch obraca się na bok i zamiast wystawić nam siusiaka, na którego od miesiąca tak czekaliśmy, wystawia nam tylko język - dosłownie! Sam lekarz chyba  tym niecodziennym widokiem zaskoczony,  uwiecznił to na zdjęciu ;)))



Ostatecznie usłyszeliśmy, że według niego, z tego co zdołał zauważyć na 80% będzie DZIEWCZYNKA :D

Nie ukrywam, że z mężem liczyliśmy na inną wiadomość, ale i tak ogromnie się cieszymy :) Najbardziej z tego, że Mała jest zdrowa i nic nie odbiega od normy :) Nareszcie poznałam więcej szczegółów i wiem, że na dzień 22 tydz i 5 dzień waży 514 g.

Na to wychodzi, że mój sen o tym, że będzie córka był bardziej proroczy niż przeczucia i wcześniejsze wróżby ;) Chyba przez to, że Mała nie do końca chciała nam się pokazać, czasami mam takie wrażenie, że Mała może się jeszcze okazać Małym - lekarz tego nie wykluczył ;) 

Choć teraz gdy myślę o kolejnej kobitce w domu, buzia sama mi się uśmiecha :D Mężu współczuję ;P


Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam udanego weekendu!

post signature

piątek, 5 kwietnia 2013

Kończymy pierwszy etap :)

Nie wiem kiedy to minęło, ale leci nam już 13 tydzień ciąży! A to oznacza koniec 1 trymestru! :) Czy zawsze tak jest, że drugiej i kolejnej ciąży nie przeżywa się tak jak pierwszą? Nie raz spotkałam się z taką opinią i teraz ja mogłam się przekonać, że to niestety prawda, przynajmniej u mnie się to potwierdza. Do tej pory jakoś specjalnie nie czułam, że jestem w ciąży. Mając już w domu małe dziecko po prostu nie ma czasu na spokojny odpoczynek, na buszowaniu w sieci i szukaniu informacji co właśnie dzieje się w brzuchu, na bujaniu w obłokach i planowaniu jak to będzie... 

Jednak wczoraj na kolejnym, drugim USG nastąpił jakiś przełom. To było niesamowite jak bardzo zmienił się maluch od ostatniego badania. To nie była już plamka na monitorze, a prawdziwe dziecko :D A co najlepsze uradowało mnie wczoraj ogromnie :) Ledwo powstrzymałam śmiech, gdy lekarz już zniecierpliwiony, próbował go zmierzyć i zbadać, a ten mój maluch ciągle fikał, ruszał rączkami, wyginał się :) Nie pamiętam, żeby Klaudia była taka ruchliwa podczas badania. Chyba rośnie nam niezły gagatek ;) 
A oto i on (troszkę niewyraźny ale lepszego ujęcia nie mam :)



Jeśli chodzi o samo badanie to z Małym wszystko OK. Wczoraj miał 6,69 cm :)

Natomiast ja czuję się już znacznie lepiej. Mdłości zdarzają się bardzo sporadycznie, ale smażonego mięsa jakoś nie mogę... nawet o nim myśleć ;) Za to badania wyszły mi nieciekawe, poleciała mi w dół hemoglobina i  musiałam zrobić posiew moczu ;/ Dlatego postanowiłam wziąć się za swoją dietę, m.in. bardziej regularnie, przynajmniej raz dziennie pić herbatę z pokrzywy, jeść więcej natki pietruszki i robić koktajle warzywne oraz zacząć pić sok z buraków bleee... Z Klaudią piłam go na początku ciąży niemal codziennie i dlatego sobie go obrzydziłam, ale czego się nie robi dla swoich dzieci :)

A dzisiaj był ciąg dalszy zakupowych szaleństw ;) No w sumie do szaleństw to może w tych zakupach daleko, ale dla mnie to miła odmiana, bo dawno nie miałam okazji sobie połazić po sklepach i kupować z czystym sumieniem. Jak wszystko robi się przykrótkie, za ciasne to nie ma zmiłuj ;) Dziś były poszukiwania spodni, takich typowo ciążowych. Nadszedł już czas, aby przebrać się w coś wygodniejszego. Spodnie ubierane do tej pory nie są jeszcze tragicznie ciasne, ale w ciążowych czuję się już o wiele bardziej wygodniej, swobodniej i brzuch lepiej widać ;P W H&M znalazłam takie jakie chciałam mieć jeszcze przed ciążą, ale nie mogłam takich dostać, więc gdy je zobaczyłam i przymierzyłam od razu wiedziałam, że będą moje ;)

H&M, 79,90 zł



Pozdrawiam i do następnego! :)


PS. Jutro znów stresy! Czeka mnie kolejne USG wykonywane tym razem w kierunku wad genetycznych płodu... Mimo to trzeba być dobrej myśli :)

post signature