Odkąd zaczęłam interesować się wystrojami wnętrz, jestem nimi zauroczona. Według mnie są eleganckie, praktyczne, pasują do wnętrz w stylu nowoczesnym jak i klasycznym. Mogą być świetną alternatywą powszechnie znanych nam firanek i zasłon. Od początku wiedziałam, że chcę je mieć w swoim domu. Niestety wycena wykonania jednej rolety w wysokości ok 1000 zł (pierwotnie miało być ich 6 szt.) zaczęła nas zniechęcać. W końcu zdecydowaliśmy, że uszyjemy je sami. Po przestudiowaniu zasady ich działania i wykonania okazało się, że zrobienie rolet jest banalnie proste. Potwierdziła to moja mama, która podjęła się ich uszycia.
Ostatecznie powstały 3 szt...
Na to jakich przygód dostarczył nam podczas szycia materiał, efekt jest dla mnie niesamowicie zadowalający ;)
Na koniec 2 najistotniejsze według mnie rady, dla tych którzy zamierzają sami uszyć rolety rzymskie:
1. Wybrać odpowiedni materiał.
Nie chodzi mi tu o wzór czy kolor, bo to oczywiście kwestia gustu, ale o rodzaj/skład materiału. Gdybym mogła jeszcze raz wybierać materiał na swoje rolety, wybrałabym tylko i wyłącznie 100% poliester. Moje rolety wykonane są z żakardu, materiału przeznaczonego na zasłony o składzie 70% poliester i 30 bawełna. Podczas szycia okazało się, że przy prasowaniu materiał się kurczy, a po jego wypraniu skurczył się o ok 5 cm na długości i 1,5 na szerokości! Poza tym mój materiał łatwo się gniecie i po opuszczeniu rolet często widać załamania w miejscach gdzie były fałdy. Materiał z jakiego była wykonana próbna roleta był w 100% poliestrem i takich załamań nie było.
2. Wybrać odpowiednią przekładnię łańcuszka w mechanizmie.
Popularne są następujące przekładnie: 1:1, 1:2, 1:4. Ogólna zasada wygląda tak: przekładnię 1:1 stosuje się do tkanin lekkich, 1:2 do tkanin średnio ciężkich, 1:4 do tkanin cięższych. Z doświadczenia dodam, żeby przekładnię dobierać również do szerokości rolety, im szersza tym przekładnia powinna być większa. Dla przykładu: znajomi na przekładni 1:1 nie mogą podciągnąć rolety całkiem do góry, która jest w podobnym rozmiarze jak jedna z naszych. Ja mam taką roletę (szer. ok 1,60 m) z przekładnią 1:2 i podciągam ją bez problemu. Natomiast mechanizmy, które mają u mnie ponad 2 m mam już z przekładnią łańcuszka 1:4.
Życzę wszystkim udanego tygodnia! :)



