Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokrzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokrzywa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2012

Pokrzywa

Pokrzywa zawsze kojarzyła mi się z dzieciństwem i raczej nie były to miłe wspomnienia ;) Jako dziecko miałam gdzie biegać po przeróżnych krzakach, wysokich trawach, więc nie raz spotkanie z pokrzywą kończyło się bolesnym pieczeniem rąk czy nóg ;) Później jako dorosła osoba, od momentu gdy zaczęłam zwracać uwagę na to co jem i próbować świadomie wpływać na stan swojego zdrowia, poznałam pokrzywę z zupełnie innej strony. Wiedziałam już, że ta roślinka to samo zdrowie.

W telegraficznym skrócie:  
  • posiada działanie antybiotyczne
  • jest bogata w witaminy (C, K i te z grupy B), sole mineralne, przeciwutlenicza i ważne pierwiastki (potas, żelazo, magnez, mangan, wapń, fosfor)
  • ma właściwości oczyszczające i odmładzające organizm
  • poprawia stan cery, paznokci, włosów
  • obniża poziom cukru we krwi 
  • wzmacnia układ odpornościowy
  • zalecana jest w szczególności kobietom w ciąży (moja szwagierka piła pokrzywę w ciąży i nie miała żadnych problemów z poziomem żelaza we krwi czy anemią)
Wiedząc o tym, na 3-4 lata po prostu o niej zapomniałam. Dopiero jakieś 2,5 miesiąca temu szukając w sklepie nowych ziółek, które mogłabym sobie popijać przy białej diecie podczas wybielania zębów (o Białej Perle napiszę niebawem), wybór padł na Pokrzywę. Nie zastanawiałam się nad firmą, jakością, po prostu wsadziłam do koszyka pierwszą lepszą, o taką....


Od początku pijam ją 2 razy dziennie. Jakie było moje zaskoczenie, gdy po ok. miesiącu, zupełnie na to nie licząc, zauważyłam, że ubywa mi coraz mniej włosów :) Zwłaszcza podczas mycia leciało ich aż tyle, że gdy czyściłam odpływ, łapałam się za głowę sprawdzając czy coś mi tam jeszcze w ogóle zostało. Również przy czesaniu na grzebieniu i wokół mnie zostaje ich znacznie mniej. Oczywiście nadal mi wypadają, ale to już nie to samo co jeszcze 3 miesiące temu, a efekt jest zauważalny gołym okiem ;)

Jeśli chodzi o cerę i paznokcie, to nie zauwarzyłam jakiś znaczących zmian. Od zajścia w ciążę z twarzą nie mam większych problemów. Czasami coś się pojawi przy "tych" dniach, choć od kiedy piję pokrzywę nawet wtedy nic nie wyskoczyło ;) Sama nie wiem czy to dzięki niej czy to po prostu zbieg okoliczności. Paznokcie natomiast jakie były takie są: czasami któryś się złamie, czasami któryś zacznie haczyć. Być może potrzebuję więcej czasu na bardziej widoczne efekty, dlatego pozostawiam to jeszcze do obserwacji ;)

Żałuję, że nie zdążyłam nazbierać świeżych liści do ususzenia, ale w przyszłym roku na pewno będę pić pokrzywkę z własnego ogródka ;) W sumie nie tylko ja, bo pijemy ją całą rodziną ;)




Jeśli macie problemy z wypadaniem włosy to polecam wypróbować. Może i na Wasze włosy wpłynie tak dobrze jak na moje ;)

Pozdrawiam!

post signature