Witajcie :)
Niespodziewanie doczekałam się wolnego wieczoru, choć na moment, bo mąż ciągle na budowie, a córka właśnie padła ze zmęczenia nie doczekawszy się kolacji :) Dlatego mam okazję wreszcie coś napisać ;)
Dziś po tygodniu siedzenia w domu z chorą Klaudią, wybrałyśmy się na spacer i przy okazji zaszłyśmy na budowę sprawdzić jak idą prace. Mąż chciał po nas przyjechać, ale ja wolałam się przejść, bo prawdę mówiąc po tylu dniach potrzebowałam dotlenienia się świeżym powietrzem. Pewnie nie będę oryginalna, gdy stwierdzę, że jesień w tym roku jest przepiękna! Choć było u nas tylko 6 stop. C. to słoneczko pięknie nam świeciło przez cały dzień :D Teraz wykorzystując chwilkę wolnego czasu, mam zamiar posiedzieć przed komputerem. Jednak tym razem nie będę szperać po blogach czy innych stronach ;) Zaraz zabieram się za oglądanie filmu "Rzymskie Wakacje" z Audrey Hepburn i Gregorym Peck, bo już jakiś czas za mną chodzi ;)
Film już kiedyś widziałam, ale dość dawno temu, więc to dobry moment, aby go sobie odświeżyć.
![]() |
| Źródło: zdjęcia pochodzą ze strony www.stopklatka.pl |
Bardzo lubię sposób grania Audrey, dlatego z chęcią wracam do filmów z jej udziałem. Poza tym była tak niesamowicie piękną kobietą, że aż chce się na nią po prostu patrzeć ;) W swojej kolekcji mam tylko dwa jej filmy, ale od dłuższego czasu myślę, aby zaopatrzyć się również w takie jak "Sabrina" i "Zabawna buzia".
Oglądałyście któryś z tych filmów?
Znacie inne filmy z Audrey, które mogłybyście polecić?
Pozdrawiam serdecznie moich odwiedzających ;)



